Tokio. Wierzy, że jest mężczyzną, ale gra w żeńskiej drużynie…
Obłęd i zamieszanie, jakie wprowadza ideologia gender, uwidacznia się coraz bardziej w każdej dziedzinie życia. Niestety dotyka to także sportu, który przestaje być „fair play”, czyli „sprawiedliwą grą”, gdy zwłaszcza do dyscyplin żeńskich dopuszczani są biologiczni mężczyźni twierdzący, że są kobietami. Tymczasem przypadek kanadyjskiej zawodniczki o imieniu Rebecca Quinn to chyba przykład niekonsekwencji promotorów transpłciowości.