Modlitwa o łaskę wiary
Różaniec był zawsze dla mnie modlitwą, której nie lubiłam. Wydawało mi się, że jest to bezmyślne „klepanie zdrowasiek” i uważałam tę modlitwę za odpowiednią najwyżej dla emerytek, które muszą jakoś zapełnić czas. Nigdy też nie mogłam spamiętać po kolei wszystkich tajemnic różańcowych, chociaż z zapamiętywaniem innych rzeczy nie miałam problemów. Przyszedł jednak taki moment w moim życiu, kiedy miałam bardzo ważną dla mnie intencję – o łaskę wiary dla bliskiej mi osoby niewierzącej (nawet nie ochrzczonej). Poszukiwałam sposobu, w jaki mogę zwrócić się do Boga w tak ważnej sprawie. Ktoś życzliwy zasugerował mi nowennę pompejańską. Poszukałam, poczytałam … No nie! Codziennie jedną część różańca – już to było dla mnie za wiele! A tu trzy części przez 54 dni!