Kościół
Okazuje się, że głos Kościoła może wybrzmieć znacznie wyraźniej niż w komunikacie Konferencji Episkopatu Polski dotyczącym wyborów prezydenckich, a opublikowanym jeszcze 27 kwietnia br. – oczywiście z myślą o wyborach 10 maja br. Treść tego komunikat nie dość, że poszła po 3 miesiącach w znacznym stopniu w zapomnienie, to była na dodatek dość zawiła. Dokonywałem dwa tygodnie temu na łamach „Wpisu” analizy tego przesłania, z której jasno wynikało, że biskupi opowiadają się za Andrzejem Dudą. Któż jednak z parafian będzie bawił się w analizy i dogłębne dociekania? Przekaz KEP powinien być jasny, czytelny, jednoznaczny. Ten z 27 kwietnia br. taki nie był. Kiedy wybił ostatni dzwon okazuje się jednak, że można mówić wprost, nie lękając się zbesztania przez gazety „wybiórcze” czy „tefałeny”.