Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza!
Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz też coraz więcej o niej mówi.„Boli?– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.– Czyli żartów nie ma?– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.– To choroba Parkinsona?– Tak.– Można ją zatrzymać?– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)Przykład zorganizowanego przez Jezuitów z Łodzi postu za ks. Michała Misiaka pokazał moc modlitwy. Proponujemy tutaj podobną formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chle