Tylko u nas
Wolno domagać się wielu rzeczy, tylko trzeba kierować się politycznym realizmem. A ten każe spojrzeć prawdzie w oczy i zauważyć, że mając do czynienia z potężnym i dobrze zorganizowanym przeciwnikiem, nie można mieć pewności, że postulowane reformy władza zdąży skutecznie wprowadzić w życie do czasu wyboru prezydenta, i że przyniosą one natychmiast oczekiwane rezultaty, które korzystnie wpłyną na wynik majowych wyborów. Dopiero w przypadku wygranej naszego kandydata, będzie dużo czasu i możliwości dla zrealizowania tych najważniejszych dla przyszłości Polski reform. Mówiąc klasykiem: „nie zginie ojczyzna przez siedem miesięcy!”. - pisze Janusz Szostakowski.