Kościół
Seks stał się narzędziem kontroli społecznej, a „duch czasu” stał się po prostu rewolucją heglowską traktującą człowieka jako popęd seksualny. [...] Moralność, prawo moralne nie podlega, podobnie jak na przykład nauka, zasadom demokracji. [...] Żyjemy rzuceni w swoistą dwubiegunowość; z jednej strony banalność konsumpcjonizmu i hedonizmu, życie wedle „róbta co chceta”, życie wedle reguł przystosowywanych każdorazowo do sytuacji, a z drugiej strony - fanatyzm religijny i polityczny islamistów [...] Kościół wyzwala człowieka i ukazuje mu perspektywę nieograniczoną. Ale to wszystko sprzeciwia się koncepcjom globalistycznego "nowego ładu światowego”- Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz, TChr dla portalu Fronda.pl.