Czy książki wrócą na polskie plaże?
Do przeszłości należą już chyba czasy, kiedy w lecie można było zobaczyć mnóstwo ludzi czytających na nadbałtyckich i mazurskich plażach książki. Owszem, niektórzy oddawali się lekturze gazet lub czasopism bądź wsłuchiwali w dźwięki dobiegające z tranzystorowych radioodbiorników, ale na kocach, leżakach, za parawanami mnóstwo urlopowiczów miało w rękach książki, nierzadko opasłe tomy.