Tylko u nas
Jeden z głównych doradców ds. strategii politycznej partii Nowoczesna, Jakub Bierzyński oświadczył ostatnio w wywiadzie prasowym, że jednym z celów zorganizowanego w grudniu puczu i protestów pod Sejmem miało być poniesienie ofiar po stronie opozycji. Ofiar niekoniecznie śmiertelnych, jednak gdyby agresywna straż marszałkowska czy policja poturbowała kilka protestujących posłanek lub demonstrantów, można by pokazać światu, że w Polsce panuje dyktatura. Niestety z Sejmu pozostały jedynie nagrania dziwnie podekscytowanego posła Nitrasa i posłanki Muchy, śpiewającej w kuluarach: „Nie pucz kiedy odjadę”. To niestety stanowczo za mało na świadectwo totalitarnych rządów w Polsce.