Bukowski: Oj, Kaziu, Kaziu...
Księdza Kazimierza Sowę znam od 25 lat i bez ogródek przyznam, że bardzo go lubię. No bo jak można nie lubić takiego fajnego rozmówcy, znakomitego kompana, wyśmienitego bankietowicza, wytrawnego miłośnika płci pięknej, błyskotliwego publicysty.