Wiadomości
Relacja PiS - narodowcy jest przedmiotem rosnącej troski tych, którym bliskie były idee prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Niestety relacje te, jakkolwiek romansem bym ich jeszcze nie nazwał, stały się zdecydowanie już zbyt bliskie. Pisałem już o tym, iż skutkiem powyższego jest sytuacja, gdy coraz mniej jest w polityce wschodniej "dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego" a coraz więcej twardej neo-endeckiej narracji, przy czym nie o przedwojenną endecję, a tą jawnie prosowiecką, która narodziła się na Łubiance w gabinecie Iwana Sierowa tu chodzi. W ramach tego szukamy na wschodzie nie porozumienia i pojednania, a tego co dzieli i co może skłócić. Nawet na, w tym kontekście wydawałoby się bezpiecznym kierunku białoruskim, udało się czcić akurat tych "żołnierzy wyklętych", którzy przy okazji walk z Sowietami dopuścili się również zbrodni na cywilnej ludności białoruskiej.