Tomasz Krzyżak dla Frondy: O myśleniu inną częścią ciała, niż głowa
Przez półtora dnia cała Polska szukała Ryszarda Petru. Szef Nowoczesnej, określający się mianem lidera opozycji, podczas gdy jego koledzy w "obronie demokracji" okupują salę plenarną Sejmu, wybrał się w towarzystwie posłanki swej partii na zabawę Sylwestrową do Portugalii. Nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że od połowy grudnia politycy Nowoczesnej usiłują zrobić z siebie męczenników, a w istocie robią niezbyt smaczny kabaret. Wyskok Petru jest bardzo czytelnym potwierdzeniem tej tezy.