Słowo Boże na poranek: «Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął»
«Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam».
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
«Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam».
„Dopuśćcie dzieci i nie przeszkadzajcie im przyjść do Mnie; do takich bowiem należy królestwo niebieskie”
W jednym z objawień udzielonych na początku 1944 roku włoskiej mistyczce Marii Valtorcie, Chrystus przybliżył okoliczności tajemnicy Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
Błogosławiona śmierć i wniebowzięcie Maryi w objawieniach Anny Katarzyny Emmerich.
15 sierpnia w Kościele katolickim obchodzona jest uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, nazywana także Świętem Matki Bożej Zielnej. Uroczystość ta jest największym i prawdopodobnie również najstarszym świętem maryjnym chrześcijaństwa. Tego dnia lud przynosząc wiązanki zbóż, owoców i roślin dziękował Matce Bożej Wniebowziętej za pomoc w ciężkiej pracy na roli, za opiekę na ludźmi i ich plonami.
Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno - przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus: "...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)
Andrzej Strączek powiedział „Gościowi Niedzielnemu”, że dziesięcina to niewiele za to, co człowiek dostaje od Boga. „By zrozumieć dziesięcinę, trzeba się nawrócić” – powiedział. Jako chrześcijanin, który ufa Bogu, człowiek „wie, że absolutnie wszystko, co ma, pochodzi od Niego. Z Jego hojności. I wówczas ta transakcja wygląda zupełnie inaczej – Bóg daje mi 100 procent i mówi: ‘Weź aż 90 procent tego wszystkiego. To twoje... Oddaj Mi jedynie dziesiątą część’” – kontynuuje Strączek.
Rajmund Kolbe – później znany jako o. Maksymilian Maria – przybył do Rzymu w 1912 r., aby kontynuować swoją formację w Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych. Studiował na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim (doktorat z filozofii) oraz na Papieskim Uniwersytecie św. Bonawentury, gdzie uzyskał doktorat z teologii. Choć miejsc, gdzie przebywał przez kolejna lata (do 1919 r.) w Wiecznym Mieście jest sporo to przedstawiamy punkty na mapie zwiedzania, gdzie zachowały się wyraźne „polskie akcenty”.
Michał Micherdziński był jednym z ostatnich świadków słynnego apelu w obozie KL Auschwitz, na którym o. Maksymilian Kolbe zdeklarował się pójść na śmierć w zamian za współwięźnia. Prezentujemy rozmowę z Michałem Micherdzińskim, w której wspomina o. Maksymiliana i tamten apel 29 lipca 1941 roku. Na dwa lata przed śmiercią Michała Micherdzińskiego (1919-2006), rozmowę z nim przeprowadził o. Witold Pobiedziński. Z portalu franciszkanie.pl
Vittorio Messori, dziennikarz i pisarz, autor licznych książek tłumaczonych na całym świecie, od zawsze badający racje przemawiające za wiarą w Jezusa Chrystusa, przeprowadził fascynujące śledztwo w sprawie najbardziej wstrząsającego cudu maryjnego, który dokonał się 29 marca 1640 roku w Calandzie, niewielkiej miejscowości w hiszpańskiej prowincji Aragonia.
"Ukazała mi się wtedy Maryja trzymająca dwie korony: jedną białą i drugą czerwoną, i zapytała, czy chcę je otrzymać. "Biała miała oznaczać, że wytrwam w czystości, czerwona - że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę. Wówczas Matka Boża mile na mnie spojrzała i zniknęła". Działo się to w kościele parafialnym w Pabianicach.
Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?
Wielu ludzi modli się dzisiaj słowami Litanii Loretańskiej, jednak nie wszyscy znają jej istotę, wymagającą zrozumienia i odkrycia. Jest to warunek uczynienia ze słów litanii głębokiej modlitwy, która nie będzie mechanicznie powtarzanym pustosłowiem, a wołaniem serca.
Aż 11 pielgrzymek pieszych wchodzi dziś na Jasną Górę, w tym 10 o charakterze diecezjalnym i jedna z paulińskiej parafii na Słowacji. Przybywają też liczne grupy rowerowe oraz biegacze.