Modlitwa 'początkujących'
Bardzo trudno jest być dostatecznie „skupionym”. Udaje się to najlepiej po rekolekcjach; może również nastąpić (lub nie) po paru godzinach usiłowania modlitwy. Jednak wielość zajęć i kłopotów sprawia, że jesteśmy nastawieni materialistycznie i tak rozproszeni, że niemożliwe wydaje się skupienie na jedynej rzeczy koniecznej. Jednakże rozproszenie i poczucie, że „nic się nie dzieje”, w żadnym razie nie dowodzi, że nie powinno się poświęcać czasu na modlitwę „prostą”. Dowodzi jedynie, że powinno się tego czasu poświęcać jej więcej.