Kościół
Napięcia między państwem a Kościołem na bazie wzajemnych rozliczeń finansowych nie są, bynajmniej, tylko polską specjalnością. We wszystkich chyba systemach demokratycznych także sprawy Kościoła i jego finansów stają się przedmiotem międzypartyjnych i medialnych rozgrywek. Ale kreowanie ich na problem narodowy numer jeden zwykle jest szukaniem tematów zastępczych. Przykładem może być choćby sprawa zastąpienia Funduszu Kościelnego odpisem podatkowym, która wygasła równie niespodzianie, jak niespodzianie została wzniecona. Nie chodziło zatem o same pieniądze, które w skali budżetu państwa są prawie niezauważalne. Zwłaszcza że z owych około 100 mln zł tylko niewiele ponad połowa trafia do Kościoła katolickiego. Resztę otrzymują Kościoły i wyznania mniejszościowe, które – chociaż zrzeszają zaledwie kilka procent obywateli – skutecznie zablokowały wprowadzenie rządowych pomysłów w życie. Ale cel propagandowy, jakim było stworzenie obrazu pazernego Kościoła katolickiego właśnie, został w zna