Ks. Henryk Zieliński: Papież wyciąga do Europy dłoń. Czy Europa ją przyjmie?
Wizyta papieża Franciszka w Strasburgu rozbudziła w wielu środowiskach oczekiwania, często trudne do pogodzenia. Francuzi nie kryli rozczarowania z powodu ograniczenia tej wizyty do samego Parlamentu Europejskiego i Rady Europy. – Strasburg nie jest wart Mszy? – pisała jedna z najbardziej opiniotwórczych francuskich gazet. Z drugiej strony podkreślano wielką skromność i niskie koszty tej zaledwie czterogodzinnej wizyty, stawiając Papieża jako przykład dla unijnych dygnitarzy.Franciszek przybył na zaproszenie przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza jako „autorytet moralny o zasięgu światowym”. Zatem nie jako głowa państwa watykańskiego, ani tym bardziej Kościoła powszechnego. Była to druga w dziejach wizyta Papieża w Parlamencie Europejskim – pierwszą, prawie dokładnie przed 26 laty, złożył św. Jan Paweł II. Gospodarz spotkania, znany niemiecki lewak z pokolenia 1968, wypowiedział przed przyjęciem Papieża kilka ciepłych zdań o społecznej roli Kościoła. Nie krył przy ty