"Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie"
Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie; a uczniowie szorstko zabraniali im tego.
- Idąc śladem tego toposu ku współczesności, można dostrzec, jak Matka Pana staje się Tą, „w którą wierzy nawet taki, który w nic nie wierzy”, jak to ujął Jan Lechoń w wierszu-modlitwie z 1942 roku - pisze prof. Magdalena Zowczak na łamach TEOLOGII POLITYCZNEJ CO TYDZIEŃ.
W części diecezji polskiego Kościoła miejscowi biskupi udzielili na dzisiejszy piątek dyspensy znoszącej obowiązek powstrzymywania się od spożywania pokarmów mięsnych, ale nie wszędzie tak się stało. Proboszcz jednej z parafii w Archidiecezji Poznańskiej, ks. Daniel Wachowiak zwrócił uwagę na brak wspólnego stanowiska w tej sprawie polskiego Episkopatu.
Stefan był synem księcia węgierskiego Gejzy i Adelajdy - córki księcia polskiego Mieszka I. Urodził się w ówczesnej stolicy Węgier, Ostrzychomiu (Esztergom) ok. 969 r. Według legendy chrztu udzielił mu św. Wojciech, biskup czeskiej Pragi, czczony jako patron Polski. Biskup Wojciech udzielił natomiast na pewno młodemu księciu sakramentu bierzmowania. W 995 roku Stefan poślubił bł. Gizelę, siostrę św. Henryka II, cesarza Niemiec. Po śmierci ojca w 997 r. i pokonaniu wielmożów objął rządy.
Piątek XIX tygodnia Okresu Zwykłego
Jesienią 1951 roku włoska mistyczka Maria Valtorta opisała objawioną jej wizję Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Miało ono wydarzyć się w domku znajdującym się w ogrodzie Getsemani, nieopodal miejsca, z którego miało wcześniej miejsce Wniebowstąpienie Jezusa - w obecności św. Jana Apostoła, którego opiece powierzył Maryję Chrystus, przed swą śmiercią krzyżową na Golgocie.
Wieści o niezwykłych okolicznościach Cudu Eucharystycznego, który w sierpniu 1399 roku wydarzył się w Poznaniu rozchodzą się po świecie tak szybko, że już niespełna 2 lata później papież Bonifacy IX z powodu wielu „cudów, które tam się wydarzają”, oficjalnym pismem nadaje temu miejscu kultu specjalne odpusty, rozszerzone później kilkukrotnie również przez jego następców na Piotrowym Tronie. W pewnym momencie Poznań staje się jednym z zaledwie kilku najliczniej uczęszczanych miejsc pielgrzymkowych na mapie Europy. Po upływie kilku wieków, Poznański Cud Eucharystyczny stanie się jednak na tyle niepoprawny politycznie, że miejscowy biskup, będący zarazem Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski nakaże nazywać go „legendą”. Dlaczego?
Piesze pielgrzymki to religijny fenomen, z wielowiekową tradycją, na skalę światową. Sierpień to w Polsce czas pielgrzymowania do sanktuariów maryjnych, wśród których na czele wysuwa się Jasna Góra. Uroczystość Wniebowzięcia NMP jest jednym z punktów kulminacyjnych ruchu pielgrzymkowego w Sanktuarium Jasnogórskim.
Święty Andrzej Bobola przychodził z pomocą Ojczyźnie w różnych trudnych momentach jej dziejów. Cud nad Wisłą, który wydarzył się 90 lat temu, również został wymodlony za jego wstawiennictwem. Od 17 lat jest patronem Polski. Jego wspomnienie obchodzimy 16 maja.
Błogosławiona śmierć i wniebowzięcie Maryi w objawieniach Anny Katarzyny Emmerich.
Prawda o Wniebowzięciu Matki Bożej stanowi dogmat naszej wiary, choć formalnie ogłoszony stosunkowo niedawno - przez papieża Piusa XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus: "...powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej" (Breviarium fidei VI, 105)
13 czerwca 1999 r. podczas Mszy świętej odprawianej w Warszawie św. Jan Paweł II dokonał beatyfikacji 108 męczenników, którzy ponieśli śmierć w czasach II wojny światowej. Każda z tych osób wykazała się niezwykłym heroizmem wiary: są w tym gronie biskupi - pasterze, którzy woleli zginąć, aniżeli zostawić swoją owczarnię; siostry i księża ratujący Żydów; teściowa, która oddała swe życie za synową w ciąży; zakonnik, który za posiadanie różańca, a potem odmowę sprofanowania go został zmasakrowany i utopiony w kloace; księża i alumni dzielący się w obozie koncentracyjnym jedyną kromką chleba ze współwięźniami; duchowny, który zginął za to, że nie wydał Gestapo komunistów.
To nie było doświadczenie w sensie szkolnym czy naukowym. Nie szedłem po to by sprawdzić, czy facet w moim wieku, z moimi dolegliwościami, da radę - taka forma popularnego dzisiaj surwiwalowego przeżycia.
Krótko po swej męczeńskiej śmierci w niemieckim obozie koncentracyjnym w Auschwitz, św. Maksymilian Kolbe miał duchowo odwiedzić swoją 71-letnią wówczas matkę Mariannę Kolbe. Opis tego spotkania pozostawiła po sobie w jednym z listów matka świętego franciszkanina.
Jeśli kobiety i dziewczęta „chciałyby, aby ludzie troszczyli się o ich prawa, być może powinny zrobić coś sprytnego i identyfikować się jako trans” – stwierdza z ironią Jonathon Van Maren na portalu „Life Site News”. Publicysta pisze o manipulacjach mediów głównego nurtu, które „pracują po godzinach”, by udowodnić, że krytyka ideologii transpłciowej i troska o kobiety, zwłaszcza po wydarzeniach na Olimpiadzie w Paryżu, stanowi w rzeczywistości „paranoję, transfobię i polowanie na czarownice”. Tymczasem fakty mówią co innego, a prawdziwymi ofiarami nie są „transpłciowcy”, tylko kobiety – dowodzi Van Maren.