Proroctwa dla Polski, uchroni nas Maryja!
W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
W obliczu przepowiadanych dla świata katastrof Polska nie zostanie cudem uratowana, ale będzie państwem, które ucierpi w nich najmniej.
Dzisiejsza beatyfikacja jest znakiem pocieszenia od Boga w czasach naznaczonych ranami zadanymi przez przemoc i wojnę toczącą się w wielu częściach świata, a nawet niedaleko stąd - powiedział kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych, podczas beatyfikacji ks. Michała Rapacza w sobotę 15 czerwca w Krakowie Łagiewnikach.
Ks. Michał Rapacz dla Polaków w kraju jak i „dla współczesnej emigracji polskiej to piękny przykład wierności Bogu na wszystkich odcinkach życia, służby Ojczyźnie, umiłowania tradycji narodowych, budzenia patriotyzmu, przyczyniania się do duchowego i moralnego odrodzenia społeczeństwa polskiego" - powiedział portalowi Polskifr.fr ks. Dionizy Jedynak, kapłan archidiecezji krakowskiej, pochodzący z parafii Płoki, gdzie pracował ks. Rapacz. Dziś beatyfikacja ks. Michała Rapacza w Krakowie-Łagiewnikach.
Uroczystości beatyfikacji Czcigodnego Sługi Bożego Księdza Michała Rapacza, męczennika czasów komunizmu i kapłana archidiecezji krakowskiej, odbędą się w sobotę 15 czerwca br. w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Mszy św. z obrzędem beatyfikacji o godz. 11.00 w przewodniczyć będzie kard. Marcello Semeraro, prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.
Węgierskie imię Jolenta (Johelet) jest tylko jedno w wykazach hagiograficznych. Otrzymała to imię zapewne dla pamięci ciotki, królowej aragońskiej (+ 1251). Sama Błogosławiona była najczęściej jednak nazywana za życia Heleną. Według Jana Długosza imię Helena mieli nadać Jolencie Polacy, a księżna chętnie je przyjęła.
"Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi".
"Żyjemy w świecie stworzonym podług zasad przez niewyobrażalną inteligencję" - stwierdza dr Michio Kaku. Jak dodaje, "Bóg może być matematykiem". "Jak sądzimy, umysł Boga to kosmiczna muzyka strun wybrzmiewająca przez złożoną z 11 wymiarów nadprzestrzeń" - stwierdza z kolei w jednym ze swoich filmów naukowiec.
W imieniu Centrum Życia i Rodziny oraz Instytutu Ordo Iuris serdecznie zapraszamy Państwa do udziału w Marszu dla Życia i Rodziny, który już w najbliższą niedzielę 16 czerwca przejdzie ulicami Warszawy i 15 innych polskich miast. Demonstracja zjednoczenia wszystkich obrońców życia i rodziny w Polsce jest dziś kluczowa bardziej niż kiedykolwiek. Jesteśmy bowiem na początku cywilizacyjnego starcia w Polsce. Rząd Donalda Tuska rozpoczął zmasowany atak na życie dzieci nienarodzonych. Zapowiedziano projekty ustaw uderzających w małżeństwo i rodzinę oraz tworzących system genderowej cenzury, który odbierze Polakom prawo do krytyki postulatów lobby LGBT.
„Zmiana rządu w ubiegłym roku wykreowała w polskiej polityce wyraźnie wrogi klimat wobec Kościoła i katolicyzmu” – stwierdził abp Stanisław Gądecki.
Emerytowany arcybiskup Héctor Aguer z La Platy zwraca uwagę na „postępy progresywizmu w argentyńskim Kościele”. Jak pisze: „To uderzające, że władze kościelne nie zwracają uwagi na liczne głosy krytyczne narzekające na odchodzenie od religii katolickiej – a dotykają one rzeczywistości Kościoła właśnie w tym czasie, gdy papieżem jest Argentyńczyk”.
Zacytuję z książki O. Aleksandra Posackiego „Niebezpieczeństwa okultyzmu”: „Jeśli w ogóle możliwe są doświadczenia z duszami czyśćcowymi, to mogłyby, czy nawet powinny by wyglądać właśnie tak, jak to jest w przypadku Marii Simmy”
Papież Franciszek udaje się dziś do Borgo Egnazia w Apulii na południu Włoch, gdzie weźmie udział w trwającym szczycie państw G7. W ten sposób stanie się pierwszym w historii przywódcą Kościoła katolickiego goszczącym na tym wydarzeniu.
Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.
Michał Kozal urodził się 25 września 1893 r. w Nowym Folwarku pod Krotoszynem. Był synem Jana, oficjalisty dworskiego, i Marianny z Płaczków. Po ukończeniu szkoły podstawowej, a później gimnazjum w Krotoszynie, wstąpił w 1914 roku do seminarium duchownego w Poznaniu, gdzie ukończył tzw. kurs teoretyczny. Ostatni rok studiów, zwany praktycznym, ukończył w Gnieźnie. Tam też otrzymał święcenia kapłańskie w dniu 23 lutego 1918 roku. Planował, że podejmie studia specjalistyczne, ale po nagłej śmierci ojca musiał zapewnić utrzymanie matce i siostrze. Był wikariuszem w różnych parafiach. Odznaczał się gorliwością w prowadzeniu katechizacji, wiele godzin spędzał w konfesjonale, z radością głosił Słowo Boże, dużo się modlił. Był wyrozumiały, uczynny i miłosierny wobec wiernych.