Niemieccy franciszkanie wybrali homoseksualistę na prowincjała
Podczas kapituły prowincjalnej w Ohrbeck koło Osnabrück niemieccy franciszkanie wybrali na swego prowincjała zadeklarowanego geja – br. Markusa Fuhrmanna.
Kategoria
Sekcja: Duchowość i wiara
Podczas kapituły prowincjalnej w Ohrbeck koło Osnabrück niemieccy franciszkanie wybrali na swego prowincjała zadeklarowanego geja – br. Markusa Fuhrmanna.
Ilościowy kryzys powołanych do kapłaństwa zaczyna przekładać się w naszym kraju na proces łączenia się poszczególnych seminariów duchownych. Swoje funkcjonowanie zawiesiły właśnie seminaria: legnickie oraz świdnickie.
Jak postępować wobec osób, które złamały przysięgę małżeńską i weszły w kolejny związek? Jak odnaleźć się w relacji z Bogiem żyjąc w tego rodzaju związku? Czy trwanie w grzechu wyklucza możliwość relacji z Bogiem? - odpowiedzi na te pytania udziela ks. Sławomir Kostrzewa. Zapis konferencji wygłoszonej w ramach rekolekcji dla małżeństw w Zduńskiej Woli, 20 czerwca 2020 roku.
"Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień"
Tomasz More (Morus) urodził się w Londynie 7 lutego 1478 r. jako syn poważanego mieszczanina. Kiedy miał lat 12, umieszczono go na dworze kardynała Mortona, który sprawował równocześnie urząd królewskiego kanclerza. Później zapisał się na studia na uniwersytecie w Oksfordzie. Jednak ojciec wolał mieć syna prawnika. To bowiem otwierało przed nim drogę do kariery urzędniczej. Dlatego szesnastoletni Tomasz został umieszczony w Inns of Law w Londynie. Kiedy w 1499 roku Erazm z Rotterdamu nawiedził po raz pierwszy Anglię, zaprzyjaźnił się serdecznie z młodszym od siebie o 11 lat Tomaszem. Po ukończeniu studiów Tomasz został biegłym i wziętym adwokatem.
Papież Franciszek miał powiedzieć dwóm brazylijskim biskupom, którzy spotkali się z nim w ramach wizyty ad limina apostolorum, że mimo problemów ze zdrowiem, „nie przychodzi mu na myśl”, aby zrezygnować z Urzędu Piotrowego.
Homilia wygłoszona w Niedzielę Trójcy Świętej, 12 czerwca
"Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie"
Alojzy urodził się 9 marca 1568 r. koło Mantui jako najstarszy z ośmiu synów margrabiego Ferdynanda di Castiglione. Ojciec pokładał w nim duże nadzieje. Chłopiec urodził się jednak bardzo wątły, a matce groziła przy porodzie śmierć. Rodzice uczynili więc ślub odbycia pielgrzymki do Loreto, jeśli matka i syn wyzdrowieją. Tak się też stało. Ojciec marzył o ostrogach rycerskich dla syna. W tym właśnie czasie flota chrześcijańska odniosła świetne zwycięstwo nad Turkami pod Lepanto (1571). Ojciec Alojzego brał udział w wyprawie. Dumny ze zwycięstwa ubrał swojego trzyletniego syna w strój rycerza i paradował z nim w fortecy nad rzeką Padem ku radości żołnierzy. Kiedy ojciec podążył na wyprawę wojenną do Tunisu (1573), pięcioletni Alojzy wrócił pod opiekę matki.
Bytowanie w Niebie to cel, jaki Bóg postawił przed każdym człowiekiem. Zostaliśmy stworzeni dla Nieba. Autor Listu do Hebrajczyków próbuje nam ten fakt przybliżyć, odwołując się do patriarchów, którzy byli obcymi i pielgrzymami. Abraham i jego rodzina opuścili Ur, później Haran. Po krótkim pobycie w Kanaanie potomkowie Abrahama poznali w Egipcie niewolę. Po spotkaniu z Bogiem na górze Synaj jeszcze przez czterdzieści lat pozostali na pustyni, zanim ostatecznie objęli w posiadanie ziemię obiecaną. List do Hebrajczyków mówi o nich: W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny […] Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej (Hbr 11,13‒16). Podobnie jak patriarchowie jesteśmy „obcymi pielgrzymami” (1 P 2,11), którzy dążą do niebiańskiej ojczyzny.
Jak piszą media, spekulacje na temat możliwości rezygnacji papieża Franciszka z urzędu miał podsunąć on sam rezygnując z odbycia wizyty w Afryce, ale też żartując przed operacją, że zamiast jej się poddać przejdzie na emeryturę. Czy pojawiają się także inne sygnały mogące świadczyć o kolejnym w najbliższym czasie konklawe?
Chciałbym dać świadectwo, jak bardzo niebezpieczne są: okultyzm i magia, medytacje, praktyki i techniki pogańskiego Wschodu. Na początku wszystko to wygląda niewinnie, jednak prowadzi do grzechu bałwochwalstwa, a nawet satanizmu. W moim życiu przeszedłem całą tę drogę. Ale dzięki Bogu, powróciłem do Pana.
Z języka greckiego słowo phóbios oznacza strach. Stąd słownik wyrazów obcych określa fobię jako psychiczny uporczywy, chorobliwy lęk przed określonymi przedmiotami lub sytuacjami [1]. Tutaj chodzi o wytwarzanie lęku w świadomości ludzi na tle procesów demograficznych, które wystąpiły po drugiej wojnie światowej – szybkiego przyrostu ludności na naszym globie. Miłośnicy i obrońcy przyrody (których oby było jak najwięcej) w skrajnych jednak postawach walczą z człowiekiem. „Zgłaszane są postulaty uznania osobowej godności zwierząt, którym towarzyszy niechęć, a nawet nienawiść do człowieka. Raz po raz słychać nawoływania do radykalnej redukcji liczby ludności dla dobra Matki Ziemi. Przy czym autorzy tych apeli mają na myśli raczej eliminację innych, a nie siebie. David M. Graber, jeden z liderów organizacji ekologicznej, deklarował: «Staliśmy się plagą dla samych siebie na Ziemi. […] Dopóki homo sapiens nie zdecyduje się powrócić do natury, niektórzy z nas mogą tylko mieć nadzieję, że poja
Kard. Gerhard Ludwig Müller przekonuje, że rezygnacja Benedykta XVI z pełnienia Urzędu Piotrowego powinna pozostać wyjątkiem. W ocenie byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, abdykacja papieża Franciszka stworzyłaby dla papiestwa jeszcze trudniejszą sytuację od tej, w której stanęło ono obecnie.
Zdaje się tak niedawno modliliśmy się za papieża św. Jana Pawła II w dniach jego odchodzenia z tego świata, a potem dowiedzieliśmy się, albo i oglądali na filmie, jak najbliższe otoczenie zaraz po śmierci śpiewało przez łzy dziękczynny hymn Te Deum laudamus – Ciebie Boże chwalimy. Tak, bo smutek smutkiem, ale za takiego papieża nie można było nie dziękować Bogu.