Szokujące
„Kiedy zobaczyła mnie pracownica ośrodka dla maltretowanych kobiet w pewnej miejscowości w Wielkiej Brytanii – ubraną w długą czarną spódnicę, czarną bluzkę z długim rękawem bez dekoltu, z dwójką małych dzieci i reklamówką, nie musiałam mówić kim jest mój mąż, od którego uciekłam. Takich przypadków widziała już setki.” – mówi moja znajoma, która przez kilka lat mieszkała w Anglii. Miała być praca, której w Polsce brak. Praca oczywiście się znalazła, a w pakiecie przystojny Kurd, który wkrótce stał się jej mężem.