Kościół
Gdy czytam, że papież zmienia Kościół, bo pozwolił na rozgrzeszenie grzechu aborcji (copyright by Gazeta.pl) – to ręce mi opadają. I to z wielu powodów. Po pierwsze nic mi nie wiadomo o tym, by którykolwiek z papieży stwierdził, że grzechu aborcji odpuścić nie wolno, i by dopiero Franciszek zmienił tę decyzję. Aborcja, jak każdy inny grzech, może zostać odpuszczona. Warunkiem jest żal za grzechy, szczere postanowienie poprawy, spowiedź i zadośćuczynienie. Nic w tej sprawie się nie zmienia od wieków. I Franciszek też nic nie zmienił, a jedynie przypomniał, że w Roku Miłosierdzia otrzymać rozgrzeszenie będzie można z rąk każdego kapłana, a nie tylko biskupa czy spowiednika przez biskupa wskazanego.