Kłopot z ojcem Mieczysławem Albertem Krąpcem. Oczyszczenie pamięci w praktyce!
O tym, że ojciec prof. Mieczysław Albert Krąpiec był zarejestrowany jak tajny współpracownik bezpieki wieści krążyły od dawna. Dominikanie, którzy są jedynym zakonem, który rozliczenie z przeszłością przeprowadził do końca, przyznawali to już dawno temu, a informacje o tym znalazły się także w biografii Jana Pawła II, jaką opublikował George Weigel. O informacjach jakie bezpieka pozyskiwała od TW Józefa informowali także historycy Kościoła i biografowie. Ale bomba, choć tykała wciąż nie wybuchała. Zdetonowała ją (choć i tak w ograniczonym zakresie) książka Dariusz Rosiaka „Wielka odmowa. Agent, filozof, antykomunista”, której autor zupełnie wprost informuje o zarejestrowaniu o. Mieczyszława Alberta Krąpca jako TW, a także omawia – w ograniczonym zakresie – informacje jakie bezpieka od niego uzyskała i sprawy w jakie był zaangażowany. Rosiak, choć informuje, to w istocie nie oskarża, unika nawet określania Krąpca agentem, zamiast tego skupiając się na pochwałach dla jego rektorowania i