Kościół
Księże Biskupie, co jakiś czas jesteśmy świadkami sporów o obecność krzyża w miejscach publicznych. O czym to świadczy? Czy krzyż nie zostaje w tych kłótniach zawłaszczany, wykorzystywany do własnych celów? Kiedy chodziłem do liceum, a było to na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, także pojawił się temat wieszania krzyży w miejscach publicznych, w tym w szkołach. W moim liceum nikt nie wyszedł z pomysłem wieszania krzyży na ścianach. Dlaczego? Bo jako uczniowie mieliśmy absolutne poczucie wolności religijnej w szkole. Dyrektor, choć był członkiem PZPR, zapraszał na rady pedagogiczne księży z parafii. Robił to, bo nie chciał konfliktu wyznaniowego w szkole. Nie chciał, by uczniowie mieli poczucie swoistej schizofrenii, a stałoby się tak, gdyby inaczej zachowywali się i mówili na lekcjach, a inaczej po ich skończeniu. Kiedy robiliśmy szkolne przedstawienia, wykorzystywaliśmy również teksty wzięte wprost z Biblii. Scenografia nawiązywała do chrześcijaństwa i nikt nie miał