,,Donbas należy do Rosji!’’. Niemcy wyszli na ulice
W Niemczech odbyły się kolejne proputinowskie manifestacje. Na ulicach Hanoweru i Frankfurtu zwolennicy Putina sprzeciwiali się „rasizmowi wobec Rosjan” i krzyczeli, że „Donbas należy do Rosji”.
Kategoria
Podkategoria: Niemcy
W Niemczech odbyły się kolejne proputinowskie manifestacje. Na ulicach Hanoweru i Frankfurtu zwolennicy Putina sprzeciwiali się „rasizmowi wobec Rosjan” i krzyczeli, że „Donbas należy do Rosji”.
"Ukraina domaga się broni, broni i jeszcze raz broni, a Berlin bada (te prośby), bada i ciągle bada" - czytamy na łamach Der Spiegel.
900 osób zadeklarowało udział w zaplanowanej na najbliższą niedzielę prorosyjskiej demonstracji w Hanowerze. Przedstawiciele rządu Dolnej Saksonii przekonują, że prawo nie pozwala im zakazać demonstracji, bo… organizatorzy zapewniają, że nie będą używać symbolu „Z”.
Do Ukrainy nadal nie trafiły wysokiej klasy czołgi, które mogłyby stanowić realną różnicę jeśli chodzi o kolejne starcia z Rosją. Jak informuje Politico, ostateczna decyzja jest opóźniania przez kanclerza Niemiec Olafa Scholza.
„Niemcy są współodpowiedzialne za tę wojnę” – podkreśla prof. Bogdan Musiał. Historyk przypomina, że Berlin przez lata wspierał Władimira Putina.
W niezwykle mocnych słowach działania niemieckiego rządu komentuje Klaus Geiger na łamach dziennika „Die Welt”. W ocenie publicysty rząd Olafa Scholza ponosi część winy za dokonane przez Rosjan zbrodnie na Ukrainie.
Redaktor naczelny dziennika „Bild” Johannes Boie wskazywał w niedzielę, że zdjęcia i nagrania z podkijowskiej Buczy muszą wreszcie wstrząsnąć rządem w Berlinie. Niestety, tak się nie stało. Niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock oświadczyła, że Niemcy nie wstrzymają importu gazu z Rosji.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaprosił w niedzielę byłą kanclerz Niemiec Angelę Merkel oraz byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego, żeby osobiście pojechali do Buczy i zobaczyli na własne oczy skalę bestialstwa i zbrodni rosyjskich żołnierzy, które zostały popełnione na cywilach. – Zapraszam panią Merkel i pana Sarkozy'ego do odwiedzenia Buczy i zobaczenia, do czego doprowadziła polityka ustępstw wobec Rosji w ciągu 14 lat. Na własne oczy zobaczycie torturowanych Ukraińców – oświadczył Zełenski.
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier stwierdził w poniedziałek 4. kwietnia, iż był przekonany, że „Putin nie zaakceptuje całkowitej ruiny ekonomicznej, politycznej i moralnej swojego kraju w imię własnej imperialnej manii” – czytamy na portalu dw.com.
Komentując obrazy z wyzwolonej podkijowskiej Buczy redaktor naczelny dziennika „Bild” Johannes Boie podkreśla, że muszą one wreszcie wstrząsnąć rządem w Berlinie, który wciąż zdaje się niedostatecznie przejmować wojną na Ukrainie. Dziennikarz przypomina, że podobne zdjęcia znamy z innej wojny.
Na łamach niemieckiej gazety Sueddeutsche Zeitung możemy przeczytać o tym, że Polska brutalnie traktuje "uchodźców z Białorusi", a Unia Europejska powinna wreszcie coś z tym zrobić.
Jak podaje w piątek niemiecki dziennik „Handelsblatt”, powołując się na kilkoro anonimowych przedstawicieli niemieckiego rządu, Berlin rozważa obecnie scenariusz nacjonalizacji spółek-córek Gazpromu i Rosnieftu.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz odbył dziś rozmowę telefoniczną z prezydentem Rosji Władimirem Putinem ws. płatności za rosyjski gaz po nałożeniu sankcji na Rosję. Kreml domagał się, aby Europa płaciła w rublach. W czasie rozmowy osiągnięto jednak porozumienie ws. płatności w euro.
Dziennikarz Cezary Gmyz w rozmowie z Polskim Radiem 24 wskazał przyczyny blokowania przez Niemcy wszelkich inicjatyw obłożenia skutecznymi sankcjami dotykającymi importu ropy naftowej i gazu z Rosji.
Nie milkną echa krytyki pod adresem Niemiec jeśli chodzi o zbyt małe wsparcie Ukrainy w wojnie, jaką rozpętała Rosja. Szefowa niemieckiego MON twierdzi jednak najwidoczniej, że Niemcy nie mają sobie nic do zarzucenia jeśli chodzi o dostawy broni na Ukrainę.