Poseł Lewicy: Nie można twierdzić, że PiS to rozdawnictwo
Lewicowy poseł Maciej Gdula zarzucił politykom opozycji, że bardzo szybko zapomnieli o swoich przedwyborczych obietnicach.
Kategoria
Podkategoria: Polityka
Lewicowy poseł Maciej Gdula zarzucił politykom opozycji, że bardzo szybko zapomnieli o swoich przedwyborczych obietnicach.
„Jest ewidencja dokumentów, w szczególności dokumentów niejawnych, zarówno papierowych, jak i elektronicznych. Nie da się ich kasować tak, jak posłowie opozycji widzieli zapewne w filmach” – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller, odpowiadając na oskarżenia ze strony polityków opozycji.
„To pokazuje, dlaczego opozycja bojkotowała i namawiała, przypuszczalnie były takie instrukcje do członków komisji wyborczych, których desygnowały formacje opozycyjne, w szczególności PO, by zniechęcać ludzi do oddania głosu w referendum, bo w tej sytuacji partie opozycyjne nie mają związanych rąk” – stwierdził wiceminister Arkadiusz Mularczyk, komentując wypowiedzi polityków opozycji na temat unijnego paktu migracyjnego.
„Rozrzucanie pieniędzy z helikoptera jest po prostu nieracjonalne” – stwierdził poseł Polski 2050 Michał Gramatyka, mówiąc o waloryzacji programu 500 Plus do kwoty 800 zł.
„PiS przegrał i ma natychmiast oddać władzę” – stwierdziła wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Izabela Leszczyna.
Minęło zaledwie kilka dni od ogłoszenia oficjalnego wyniku wyborów, a opozycja już wygląda inaczej niż w trakcie kampanii. Trudno o jedność w najważniejszych sprawach, a obietnice wyborcze coraz bardziej się rozmywają. Do polityków zaapelował Marek Borowski.
W celu rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej powołany został polsko-niemiecki zespół śledczy (JIT). Z ustaleń śledczych wynikało, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej włamywali się do samochodów i kradli je na terenie Niemiec, a następnie sprzedawali w Polsce. Mogli w ten sposób dokonać kradzieży z włamaniem ponad 100 samochodów i motocykli. Podczas akcji zatrzymano 9 osób i zabezpieczono m.in. specjalistyczny sprzęt służący do pokonywania zabezpieczeń w pojazdach.
Platforma Obywatelska oficjalnie wysunęła kandydaturę Donalda Tuska na premiera. Wciąż jednak otwartym pozostaje pytanie o to, czy zgodzą się na nią potencjalni koalicjanci.
„Niestety, wielu Polaków będzie płakać” – pisze europoseł Beata Mazurek, komentując wycofywanie się przez opozycję z obietnic wyborczych.
„Celem są interesy Niemców i utworzenie superpaństwa” – mówi o budowanym przed Donalda Tuska rządzie prof. Zbigniew Krysiak.
„Prezydent ma podobno taki plan, by utrudniać życie nowemu rządowi i doprowadzić do wcześniejszych wyborów” – donosi Wprost. To oczywiście jedynie medialne spekulacje, jednak dość przerażające dla działaczy opozycji w koszulkach „KONSTYTUCJA”. To właśnie jeden z przepisów zawartych w ustawie zasadniczej mógłby potencjalnie dać prezydentowi możliwość rozwiązania Sejmu.
„Niezależnie od obrotu wydarzeń związanym z wyborami, PiS będzie stać na straży praw pracowniczych, polityki społecznej i prorodzinnej” – zapewnił premier Mateusz Morawiecki.
Wyjątkowo szczęśliwie niedzielne wybory parlamentarne ułożyły się dla byłego ministra w rządzie PO-PSL Włodzimierza Karpińskiego, który obecnie przebywa w areszcie. Wszystko dzięki temu, że europoseł PSL Krzysztof Hetman dostał się do Sejmu. Jego miejsce przypada właśnie Karpińskiemu.
Red. Kamila Baranowska donosi na łamach Interii, że choć w PiS „powyborcze emocje wciąż buzują”, to prezes Jarosław Kaczyński patrzy już w przyszłość i przygotowuje plan na przejęcie władzy. Do pokonania opozycji kluczowe w tym planie są zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego i wybory samorządowe.
Zarząd Platformy Obywatelskiej powierzył Donaldowi Tuskowi misję stworzenia rządu. Teraz ten liczy, że misję tę powierzy mu również prezydent. Jeśli tak się nie stanie i Andrzej Duda zamiast któremuś z przedstawicieli opozycji powierzy tę misje rządzącym, PiS będzie musiało znaleźć koalicjanta i zbudować odpowiednią większość. Jeśli to się nie uda, kandydata na premiera wskaże Sejm.