Polityka
Najczęstszym grzechem wszelkiego gatunku „ekspertów” jest myślenie liniowe, czyli takie w którym skomplikowane zjawiska tłumaczy się jednym czynnikiem. W przypadku protestów po wyroku Trybunału Konstytucyjnego takich analiz pojawiło się wiele i w zależności od tego, kto je głosi, tezy na siłę są przyspawane do rzeczywistości. Po odrzuceniu prawicowych skrajności, które tradycyjnie głoszą, że to Soros i międzynarodówka stoją za „prowokacjami” w Polsce, można przejść do wyśmiania lewicowej nadziei na rewolucję pokolenia 2000. Jedno i drugie jest hasłem propagandowym, a nie odzwierciedleniem realnych nastrojów społecznych, które bardzo łatwo dają się uporządkować.