Polska
1. Po tym jak w poniedziałek 15 listopada, parogodzinny szturm setek imigrantów, wspieranych przez białoruskie służby na przejściu w Kuźnicy Białostockiej, został odparty przez polskie służby mundurowe i stało się jasne, że naszej granicy nie da się w ten sposób sforsować, natychmiast politycy opozycji rozpoczęli narrację, że to rozmowy kanclerz Angeli Merkel z Władimirem Putinem i Aleksandrem Łukaszenką, przyczyniły się do uspokojenia sytuacji na granicy białorusko-polskiej. To oczywista nieprawda, bo po poniedziałkowym szturmie, służby Łukaszenki tylko zmieniły taktykę ataku, dzielą imigrantów na mniejsze grupy, liczące po kilkadziesiąt osób i rozwożą je ciężarówkami w różne miejsca liczącego ponad 180 km odcinka, chronionego tymczasowym ogrodzeniem i nakłaniają nocą do ich nielegalnego przekraczania. Białoruscy mundurowi wyposażają imigrantów w nożyce do przecinania drutów, w drabiny, które są rzucane na tymczasowe ogrodzenie, a sami oślepiają polskich żołnierzy i funkcjonariuszy St