L. Sosnowski: Zamiast lamentować, trzeba wesprzeć J. Kaczyńskiego!
Wszyscy, którzy czytają moją publicystykę wiedzą, że nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem Zjednoczonej Prawicy. Już w 2015 r. pisałem, że wpuszczenie Gowina do rządu, to zaproszenie lisa do kurnika. Miałem i mam wielkie pretensje np. o poniechanie repolonizacji mediów. Ale teraz jest taki moment, kiedy trzeba odsunąć krytykę na bok i z całych sił wesprzeć Jarosława Kaczyńskiego. Tymczasem cóż czytam i słyszę w naszych prawicowych publikatorach? Lament pod niebiosa, że koalicja się rozpada z wyraźną sugestią, że jest to wina najsilniejszego w tej koalicji, czyli PiS-u, a więc Jarosława Kaczyńskiego w szczególności. No bo przecież jakby ustąpił, to zjednoczenie by trwało. Panie i panowie, zastanówcie się głębiej nad tym, nad czym biadolicie.