Niemcy: Polska stroi nacjonalistyczne fochy
Niemiecka prasa komentuje brak konsensusu w sprawie sporu o praworządność w Polsce oraz wypłatę środków z Funduszu Odbudowy.
Kategoria
Sekcja: Świat
Niemiecka prasa komentuje brak konsensusu w sprawie sporu o praworządność w Polsce oraz wypłatę środków z Funduszu Odbudowy.
Niemiecki historyk Karl Heinz Roth jest przekonany, że Polsce „uda się skutecznie wywrzeć presję na Berlin” tylko w ramach „szerszej europejskiej lub międzynarodowej inicjatywy”. Roth dodaje: „Polska potrzebuje sojuszników w tej walce. Inaczej niczego nie uzyska”.
"W sporze Polski z UE chodzi o władzę, nie o wartości" - pisze niemiecki dziennikarz Boris Kalnoky w gościnnym komentarzu dla Deutsche Welle.
- Komisja Europejska nie uruchomi mechanizmu warunkowości w budżecie UE przed wyrokiem TSUE w sprawie skarg Polski i Węgier na ten mechanizm – powiedziała w piątek podczas konferencji prasowej po szczycie UE w Brukseli przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Szefowa KE jeszcze dzisiaj spotka się z premierem Mateuszem Morawieckim.
1. W agendzie posiedzenia Rady Europejskiej, które trwa od wczoraj w Brukseli znalazła się sprawa gwałtownych podwyżek cen energii, których doświadczają w ostatnich tygodnia wszystkie kraje Unii Europejskiej ale w szczególności kraje Europy Zachodniej.
Bruksela zastosuje mechanizm w sprawie praworządności nie wobec Polski, a wobec Węgier - informuje nieoficjalnie niemiecka prasa. Taką informację podał ogólnokrajowy niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung.
Spór Polski z Unią Europejską w przedmiocie praworządności przyciąga uwagę nie tylko mediów ogólnokrajowych, ale także niemieckiej prasy regionalnej. Opisuje ona spór o praworządność, jako egzystencjalny i zagrażający UE. Nierzadko gazety regionalne postulują rozwiązania znacznie bardziej radykalne niż media ogólnokrajowe.
Według nieoficjalnych doniesień Polskiej Agencji Prasowej na dzisiejszym posiedzeniu Rady Europejskiej premier Mateusz Morawiecki przekazał, że polski rząd planuje reformy wymiaru sprawiedliwości dot. zagadnień poruszonych przez TSUE. Zaznaczył jednak, że rząd i parlament nie będą działać po wpływem jakiegokolwiek szantażu.
„Polska to dobry kraj, jeden z najlepszych krajów europejskich. To kraj sukcesu. Najlepsza gospodarka, dominująca demokracja, wybory są uczciwe” – mówił przed dzisiejszym szczytem Unii Europejskiej premier Węgier Viktor Orban.
Lewicowo-liberalna większość Parlamentu Europejskiego przyjęła dziś skandaliczną rezolucję, w której atakuje polski rząd i podważa status Trybunału Konstytucyjnego. Co w rzeczywistości oznacza przegłosowany dokument? Europoseł Witold Waszczykowski podkreśla, że w rzeczywistości ta rezolucja nie jest prawnie wiążąca. Dokument może jednak wiązać się z innymi konsekwencjami.
W liście skierowanym do szefa niemieckiego MSW minister Mariusz Kamiński zapewnia o polskiej gotowości do współpracy z Niemcami w zakresie walki z przemytnikami migrantów. Podkreśla również, że Polska i Niemcy powinny wspólnie udzielać pomocy Litwie i Łotwie, których również dotyka presja wywierana przez reżim Aleksandra Łukaszenki.
Kolejny etap budowy gazociągu Baltic Pipe został dziś zakończony. Na duński ląd wciągnięto podmorską część gazociągu.
Od samego początku rozpoczęto dziś szczytu UE premier Holandii Mark Rutte atakuje Polskę. Polityk stwierdził, że przywódcy państw członkowskich będą musieli zająć twarde stanowisko w obronie rzekomo zagrożonej niezależności polskiego sądownictwa. Wtóruje mu m.in. premier Irlandii Micheal Martin.
Zgodnie z oczekiwaniami, ustępująca kanclerz Angela Merkel podjęła się roli mediatorki w czasie rozpoczętego dziś szczytu Unii Europejskiej. Kanclerz wzywa atakujące Polskę państwa do opamiętania i znalezienia kompromisu. Wskazuje, że Unia musi „znaleźć sposoby na powrót do siebie”.
Organizacja Life Action, która staje w obronie życia nienarodzonych, pokazała w czterech miastach USA ludziom na ulicach, jak wygląda aborcja w drugim trymestrze ciąży. Animowany film, w którym narrację prowadzi były aborcjonista dr Anthony Levatino, pokazywano przypadkowym przechodniom w Nowym Jorku, Miami, Seattle i Chicago, którym reporter zadawał pytanie o ich stosunek do aborcji. Okazało się, że wszyscy z tych, którzy opowiadali się za tzw. „prawem do wyboru”, po zobaczeniu filmu zmieniali opinię. Jedna z kobiet płacząc mówi w nagraniu z ulicy: „Oglądanie tego jest naprawdę smutne”.