Trump o spotkaniu z Putinem: nie będę tracić czasu
Donald Trump stwierdził, że nie ma zamiaru spotykać się z Władimirem Putinem, dopóki ten nie będzie realnie chciał zakończyć wojny na Ukrainie.
Kategoria
Sekcja: Świat
Donald Trump stwierdził, że nie ma zamiaru spotykać się z Władimirem Putinem, dopóki ten nie będzie realnie chciał zakończyć wojny na Ukrainie.
Kamala Harris nie wyklucza ponownego startu w wyborach prezydenckich w USA. Podkreśliła, że „jeszcze nie skończyła”, zaś Donalda Trumpa nazwała „tyranem”.
Jak podaje Reuters, USA szykują kolejne sankcje na Rosję, jeśli ta będzie zwlekać z zakończeniem wojny na Ukrainie.
„Niestety tak wygląda prawda o ETS 2 w Konkluzjach Rady Europejskiej, reszta to bajki Tuska” – napisał doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski, wskazując na konkluzje Rady Europejskiej z 23 października.
„Trzeba zawetować unijny budżet i podatki, np. ETS2, zamknąć granice państwa, uratować NATO przed zakusami unijnych biurokratów” – podkreśla Jacek Saryusz-Wolski, jeden z głównych negocjatorów przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ogłosił, że w czasie wczorajszego posiedzenia Rady Europejskiej wszystkie państwa członkowskie zgodziły się na finalizację umowy z krajami Mercosur – tej samej, którą rząd Donalda Tuska miał zablokować.
Były głównodowodzący sił zbrojnych Litwy Jonas Vytautas Zukas opowiedział o wydarzeniach z 2014 roku twierdząc, że ówczesna kanclerz Niemiec Angela Merkel odwodziła władze Ukrainy od obrony napadniętego przez Rosjan Krymu.
Wypowiedź kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który zapowiedział starania o wyłączenie niemieckiego oddziału Rosnieftu spod sankcji USA, wywołała falę oburzenia wśród sojuszników. Dla wielu ekspertów to kolejny dowód, że Berlin pozostaje „koniem trojańskim” Rosji w Europie – krajem, który przez lata wspierał Moskwę politycznie i gospodarczo, mimo jej agresywnej polityki wobec sąsiadów. Okazuje się, że robi to nadal.
Litewski resort obrony poinformował o wtargnięciu dwóch rosyjskich samolotów wojskowych. Miały one pozostawać w przestrzeni powietrznej Litwy przez około 18 sekund.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przestrzegł Izrael przed próbą anektowania Zachodniego Brzegu. Amerykański przywódca stwierdził, że byłoby to jednoznaczne z utratą przez Izrael poparcia ze strony USA.
Republika Czeska przygotowuje się do odrzucenia unijnego Paktu w sprawie migracji i azylu. Jak zapowiedział Karel Havlíček, wiceprzewodniczący partii ANO i jeden z głównych liderów czeskiej opozycji, nowy rząd w Pradze nie zamierza podporządkowywać się brukselskiej polityce przymusowej relokacji migrantów. Deklaracja ta stawia Czechy w jednym szeregu z Polską i Węgrami, które od początku sprzeciwiają się unijnemu „mechanizmowi solidarności”.
Decyzja administracji Donalda Trumpa o zablokowaniu globalnej opłaty klimatycznej za żeglugę wywołała falę komentarzy w Europie. Stany Zjednoczone nie tylko odrzuciły pomysł ONZ dotyczący nowego podatku od emisji w transporcie morskim, ale też zaapelowały do Unii Europejskiej o wycofanie się z kontrowersyjnej dyrektywy CSDDD (Corporate Sustainability Due Diligence Directive). Zarówno USA, jak i Katar ostrzegają, że unijna polityka „zielonego ładu” prowadzi do wzrostu kosztów energii, spadku konkurencyjności przemysłu i ucieczki kapitału z Europy.
Były prezenter stacji Fox News, Tucker Carlson, wystąpił na konferencji Turning Point USA, gdzie publicznie zakwestionował Polskie zaangażowanie w pomoc dla Ukrainy. „Dlaczego Polska nie pójdzie na wojnę z Rosją? Jeśli się tak tym przejmujecie, to czemu sami nie obronicie Ukrainy?” — pytał.
W Parlamencie Europejskim odbyła się debata poświęcona przygotowaniom do posiedzenia Rady Europejskiej zaplanowanego na 23 października 2025 roku. W dyskusji z Komisją Europejską oraz przedstawicielami prezydencji duńskiej głos zabrał współprzewodniczący grupy EKR Patryk Jaki. Polityk skrytykował dotychczasową politykę Unii Europejskiej, wskazując na upadek europejskiej konkurencyjności, wzrost cen energii oraz sprzeczne i szkodliwe założenia Zielonego Ładu.
Każdy chyba zna określenie, że ktoś znalazł się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym momencie. Problem w tym, że w dzisiejszych Niemczech wywraca się do góry nogami cała mapa dotychczasowych przyzwyczajeń i standardów zachowań po stronie lewicy. Jeszcze dekadę temu to właśnie obóz postępu był naczelnym heroldem walki z jakąkolwiek formą antysemityzmu. Nie jest to już wcale takie oczywiste. Interwencja Izraela w Strefie Gazy pchnęła niemiecką lewicę ku niechęci nie tylko wobec działań państwa Izrael, ale i wszystkiego, co może kojarzyć się z Izraelem i jego mieszkańcami.