Czeka nas 67 dni politycznej i medialnej wojny
Marszałek Kuchciński podaje się do dymisji. Żal patrzeć na działania PR-owców partii rządzącej oraz część zaprzyjaźnionych publicystów, którzy do spółki z totalnymi politykami starają „rzetelnie” rozliczać „aferę marszałka”. Od dwóch tygodni media z Czerskiej, Wiertniczej i Prostej przy wsparciu niemieckich delegatur medialnych na Polskę grzeją na „jedynkach” temat przelotów drugiej osoby w państwie i jego rodziny, który prawa nie złamał, ale podobno nie zachował należytych standardów. Zadziwia przy tym bezradność polityków dobrej zmiany, oraz sprzyjających prawicy publicystów, którzy w imię tychże standardów i dla świętego spokoju dorzucają swój kamień w medialnym linczu. Trzeba zrozumieć, że tu nie chodzi o jakiekolwiek rozliczenie „afery”. To jest kolejna próba destabilizacji państwa i wywołania paraliżu działań najważniejszych urzędników państwowych, na co administracja dobrej zmiany znów wydaje się być kompletnie nieprzygotowana.