Tylko u nas
Te dziesięć wieków historii ludzkości określone zostało średnimi przez złośliwość. Ludzie oświeceni najchętniej nazwaliby je ciemnymi, lecz sąd wartościujący należało przemycić w bardziej ogładzonej formie. Tak więc pomiędzy starożytnością a Kartezjuszem mamy do czynienia z okresem pewnego zastoju w dziejach myśli, z enigmatyczną i nieciekawą kulturą przez którą trzeba się szybko prześlizgnąć, aby odnaleźć dziedzictwo Akademii Platona dopiero w refleksji Erazma z Rotterdamu. Gotyk to barbarzyńska sztuka podporządkowana kultowi religijnemu, wykorzystująca raczej człowieka niż mu służąca. Ludzie wychowani na encyklopediach i popularnych podręcznikach mogą tę myśl skutecznie rozwinąć i podsumować stwierdzeniem, że do średniowiecza wracać nie ma po co, a wszelkie sentymenty w tym kierunku zagrażają rozwojowi cywilizacji europejskiej. Lecz za postępem ciągnie się zawsze reakcja, wierząca w przeszłość, a nie zawsze doceniająca przyszłość. Czas więc na apologię średniowiecza. Nie po to, żeby