Uwaga
Szokująco niska była frekwencja na warszawskim konwoju wolności. Przed 16.00 z placu przed stadionem narodowym odjechało tylko kilkadziesiąt aut osobowych. Tylko niektóre z nich miały przyczepione biało czerwone flagi, żaden z samochodów w konwoju nie miał transparentu z hasłem. Przed stadionem ustawiono namiot z prowiantem, kilka ciężarówek bez naczep, i jeden samochód z butlą z gazem i jedzeniem. W namiocie było kilku protestujących. Nie było widać żadnych mediów. Policja każdego z uczestników konwoju badała na obecność alkoholu. Samochody policyjne pilnujące konwoju optycznie zwiększały jego wielkość. Konwój był protestem przeciwko covidowemu faszyzmowi i Polskiemu Ładowi.