Wiadomości
Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari mówiła na antenie RMF FM o sprawie kryzysu dyplomatycznego między Polską a Izraelem. Stwierdziła, że to nie ona go wywołała - po prostu jako dyplomata musiała powiedzieć to, co powiedziała. Wyraźnie odcięła się w ten sposób od władz w Izraelu i przyznała, że jest ,,załamana'' kryzysem - i pełna wątpliwości, czy i kiedy uda się go przełamać. ,,Myślę, że to nie byłam ja sama, a była to ta ustawa, nowelizacja ustawy. Dla Izraela godzina, w której to było przyjęte, Międzynarodowy Dzień Pamięci o Holocauście, to poważny dzień. Ta burza zaczęła się w Izraelu. Ja mówiłam dlatego, że musiałam'' - powiedziała Azari. Twierdziła też, że Tel Awiw dobrze wie, kto budował obozy zagłady i nie ma na ten temat żadnego sporu. ,,Zupełnie nie ma sporu o ten termin. Izrael jest przeciwko używaniu tego terminu: Izraelczycy wiedzą, że to niemieccy naziści budowali obozy w Polsce'' - powiedziała. Azari podkreśliła też, że Jair Lapid, który twierdził, że ,,setki tysięcy Ży