Wiadomości
„Czy polscy politycy zostali aresztowani lub znowu zatrzymano demonstracje, stosując nieproporcjonalną siłę? Nie, to wydarzyło się w Hiszpanii. Może dlatego, że dziennikarka, która oskarżyła żonę premiera, że ma konto w Panamie, gdzie przelewała łapówki, zginęła w eksplozji swojego samochodu? Nie, to zdarzyło się na Malcie, przekształconej w „wyspę mafijną”, jak mówią synowie ofiary” - czytamy we francuskim dzienniku „Le Figaro”, który wziął w obronę Polskę, ostro oceniając decyzję Komisji Europejskiej, która uruchomiła wobec Polski art. 7 traktatu o UE.