MOCNE słowa ojca ofiary katastrofy o ekshumacjach - 'Jesteśmy jej to winni'
"Nie mogę wskazać konkretnego momentu, w którym doszedłem do wniosku, że coś jest nie tak. Od samego początku wydawało się to dziwne. Nasza córka była przywieziona w ostatniej grupie z Moskwy i myśmy się łudzili, że ponieważ mieli tam dodatkowe dwa tygodnie, żeby przebadać szczątki, to w tamtych trumnach będzie jakiś porządek" – mówił w programie „Gość Wiadomości” Grzegorz Januszko, ojciec stewardesy TU-154 Natalii Januszko.