Wiadomości
Od kilku dni chodziła za mną natrętna myśl dołączenia się do stada pokazującego Macierewiczowi skierowany do dołowi kciuk. I tak by pewnie było gdyby nie kilka wydarzeń, które kompletnie zmieniło moją optykę widzenia. Przyznaję, że „Wściekli z Czerskiej” osiągnęli wyżyny wbijania do głowy pewnych kalek umysłowych. Są w tym tak doskonali jak dr Goebbels. Trzeba tu siły charakteru, silnej woli i… modlitwy, aby się temu szataństwu przeciwstawiać.Bo co Misiewicz? A iluż to tych Misiewiczów kręci się po Polsce od lat w centrum władzy? Jedni są potępiani i głębieni przez wściekłych. Inni chodzą w aureolach z ich nadania. Przecież Wałęsa Lech to Misiewicz nad Misiewiczami, wręcz pramatka wszystkich „Misiewiczów”. Ma chociaż maturę? Ma ukończone studia „prezydenckie”? Lub też „magister” Kwaśniewski. Może Kopaczowa, prowincjonalna lekarka miała „papiery” na premierostwo? Podobnie do malarza kominów, cóż on takiego miał w swoim wykształceniu, dyplom z czerwonym paskiem na studiach lub doktorat z