Wiadomości
W państwie prawa zakazane jest nie tylko mordowanie, ale i nawoływanie doń, nie tylko przestępstwo, ale i namawianie do niego. Polska zdaje się być takim właśnie państwem. Dlaczego więc w Polsce, państwie prawa, pozwala się, aby istniał nurt muzyczny, którego przesłaniem są anty-wartości, mogące wyrządzać realne szkody osobom, które z ową "sztuką" się zetkną? Dlaczego przyzwala się na to, ażeby legalnie wydawane były płyty, z których sączy się nienawiść, bluźnierstwo i chęć zniszczenia wszystkiego, co piękne i wartościowe? Nie potrafię znaleźć odpowiedzi na to pytanie. Wiem natomiast, że taki nurt w Polsce oraz niemal wszędzie na świecie istnieje i ma się, niestety, dobrze. Nazywa się Black Metal.