Matka Kurka: Konwencja Platformy- kontrofensywa trupa
Pisma sądowe najczęściej zaczynają się od sławetnego: „Na wstępie zważyć należy…” i gdyby ten wstęp zastosować do konwencji Platformy Obywatelskiej, to niestety byłby problem z rozwinięciem. Cóż takiego zważyć należy po obejrzeniu kolejnego odcinka tej samej komedii. W krótkiej formie imprezę da się podsumować jednym starym dowcipem. Jakiś sabotażysta wymyślił i przeprowadził całe przedsięwzięcie, może Jacek Kurski, bo Misiek Kamiński siedzi na politycznej kanapie i się po… drapie. Ciężkie postawiłem sobie zadanie na niedzielę, decydując się na pisanie o niczym, ale służba nie drużba, poza tym mam zamiar wydobyć z tej roboty sporo przyjemności.