Wiadomości
Niewielu, nawet konserwatywnych katolików, przyzna rację twierdzeniu, iż takie miejsca jak plaże i kąpieliska, w których można zobaczyć wiele wymieszanych ze sobą mężczyzn i niewiast w strojach bardzo mocno niekompletnych (czyli zwykle: płeć brzydka w samych majtkach, a kobiety w tzw. bikini), są miejscami na płaszczyźnie moralnej mocno podejrzanymi i niebezpiecznymi. Zwykle krytyczne uwagi na ów temat zbywa się ogólnikowymi oskarżeniami o „purytanizm”, „kryptoislamizm”, a także przypisuje się autorom takich uwag przeczulenie na punkcie seksu, a nawet sugeruje się im bycie „zboczonymi” i tym podobne rzeczy. Linią obrony mieszanych plaż, kąpielisk oraz strojów typu bikini jest zaś zwykle twierdzenie, iż nawet jeśli kiedyś coś podobnego mogło wzbudzać rzeczywiste i uzasadnione zgorszenie, to obecnie „normalnych ludzi” tego typu widoki nie pobudzają do grzechu i co najwyżej mogą do nieprawości wieść one osoby o mocno już zwichrowanej i zaburzonej seksualności. Ponadto, twierdzi się, że od