Wiadomości
O umarłych mówi się dobrze, albo nie mówi się wcale. No to ja powiem dobrze. Dziękuję Czesławowi Kiszczakowi za jego żonę, bo dzięki niej można jak w soczewce zobaczyć, jak odległe od problemów Polaków jest towarzystwo byłych funkcjonariuszy SB. Trudno wszak o inną postawę, skoro normalnego życia to oni nie znali. Resortowe sklepy, resortowe szpitale, resortowe ośrodki wypoczynkowe. W końcu resortowe pensje, a obecnie resortowe emerytury i renty. O normalnym życiu przeciętnego Kowalskiego wiedzieli niewiele. No chyba że ów Kowalski czymś im podpadł, to brali go skutecznie w obroty. Bardzo skutecznie. Dziś patriota Kowalski żyje na granicy ubóstwa, podczas gdy jego oprawca ze stosownego resortu opływa w luksusy tylko dlatego, że wykonywał pracę na rzecz zbrodniczego systemu.