Konserwatyzm jako nostalgia za przeszłością jest formą szaleśtwa
I tak oto dochodzimy do punktu, w którym się ze Scrutonem nie zgadzam. Bo powiada on, iż konserwatyści „mogą odczuwać nostalgię za przeszłością, lecz nie będą się z nią obnosić jako z zadeklarowanym ideałem”. A może właśnie można i warto się z nią obnosić jako wzorcem, może – wbrew wszystkiemu i wszystkim – zostać jednak adwokatem przegranej, bo minionej, sprawy? - czytamy na portalu www.teologiapolityczna.pl