Wiadomości
"Władze RP są nadmiernie uległe wobec roszczeń Kościoła w sprawach finansowych, edukacyjnych, blokowania inicjatyw legislacyjnych w tzw. gorących materiach prawnych i społecznych (np. związki partnerskie, przemoc w rodzinie) czy demonstracyjnego eksponowania symboli religijnych w instytucjach publicznych" – piszą w liście do władz państwowych sygnatariusze listu.Z góry zaznaczają, że ich apel nie jest skierowany bezpośrednio do Kościoła, ale do przedstawicieli władzy. Zarzucają politykom uległość i pobłażliwość w stosunków do hierarchów kościelnych.Przekonują, że „nie wszystkie postulaty Kościoła mają być akceptowane i realizowane przez władze publiczne", powołując się na zasadę neutralności światopoglądowej państwa zagwarantowanej w Konstytucji RP.W ich przekonaniu ludzie Kościoła „balansują na granicy prawa lub wręcz przekraczają tę barierę w postaci wzywania do naruszania prawa, gróźb pod adresem osób rezygnujących z katechezy w szkole, zmuszania uczniów do uczestniczenia w obrzędac