Wiadomości
Gwiazda filmu Terrence’a Malicka zapytany o chrześcijańskie motywy w filmie wyjaśnił, że mimo tego, iż duchowość w filmie go dotknęła to jednak nie potrzebuje on religii. „ Drzewo Życia” jest nie tyle filmem chrześcijańskim co jest filmem duchowym.”- mów Pitt. „ Byłem zaskoczony tym jak ten film mnie dotknął. Uświadomił mnie on, że istnieje niewytłumaczalna siła i pokój może zostać odnaleziony. Jednak nie trzeba tego tłumaczyć religią. Może pokój można odnaleźć akceptując nieznane.”- zauważył celebryta. Już podczas konferencji prasowej w Cannes aktor mówił jednak o duchowym aspekcie obrazu. "Wychowywałem się jako chrześcijanin. Gdy byłem mały, zadawałem mnóstwo pytań, by zrozumieć różne rzeczy, ich sens. Te same pytania padają teraz w filmie, dlatego ta historia tak bardzo mnie poruszyła" - tłumaczył aktor.