Kategoria
Wiadomości
Sekcja: Wiadomości
Jesteśmy z "Gazetą Wyborczą"!
Po skargach i oburzeniu na jawną dyskryminację, „Wyborcza” staje na wysokości zadania. Rusza w teren i sprawdza, czy właściciele Klubu naprawdę dyskryminują płeć piękna. Jak tłumaczy właściciel klubu, „Tabliczka miała poskromić ciekawskie klientki, które przychodziły do lokalu, żeby upolować kilka pikantnych zdjęć panów spotykających się w klubie albo poświecić telefonem komórkowym dla żartu. Teraz informacja zakazująca wstępu do darkroomu jest nieco łagodniejsza w formie, ale treść zawiera tę samą.”
Polska była oazą niebiańskiego spokoju
- Z trzech wspomnianych mediów, pozostały mi tylko książki i to jest aktualnie mój podstawowy cel: tworzenie powieści i opowiadań osadzonych w realiach historycznych dawnej Polski. Napisałem kilka scenariuszy do gier komputerowych, ale w czasach, kiedy nie mogłem utrzymać się z pisania. Początkujący twórcy literatury parają się różnych zajęć, aby jakoś związać koniec z końcem - jedni pracują w McDonaldzie, inni jako doręczyciele pizzy, czy wyrobnicy korporacji. Tworzenie scenariuszy i dialogów do gier komputerowych wydawało mi się o wiele ciekawszym zajęciem niż praca biurowa. Natomiast papierowa gra fabularna była dla mnie tylko środkiem do wydania pierwszej powieści. W latach 90., kiedy zaczynałem pisać, opublikowanie polskiej książki było równo trudne, co znalezienie uczciwego posła na ówczesny sejm.
Zero tolerancji dla przemysłowców
Decorvet pochodzi z wierzącej rodziny kalwińskiej, zarówno jego ojciec, jak i brat, dziadek, pradziadek i teść są lub byli pastorami. Siedemnaście lat życia spędził w Afryce, gdzie jego ojciec był misjonarzem. Sam jednak pastorem nie został: - Bóg jest z każdym, także w pracy. Jako przedsiębiorca mogę zrobić dużo dobrego, tak samo jako lekarz, cieśla czy masarz – twierdzi dyrektor. Wspólnie z rodziną swojej żony wybudował sierociniec na Madagaskarze.
Rodzina z epoki kamienia łupanego odnaleziona!
Odkrycie to prezentuje najstarszy, poznany do tej pory, ślad genetyczny wspólnoty rodzinnej na świecie. Archeolog Wolfgang Haak z Uniwersytetu w Adelajdzie i główny autor tego odkrycia zadeklarował: „Dowodząc więzi genetycznej między dwojgiem dorosłych i dwójką dzieci pogrzebanych razem, pokazaliśmy istnienie klasycznej komórki rodzinnej w okresie prehistorycznym w centralnej Europie”.
Don Camillo i Corleone
Legendarna Cosa Nostra stanowi problem na Sycylii nie od dziś. Władze archidiecezji Palermo chcą, by przyszli księża umieli stawić mu czoło. W ramach jedynego w swoim rodzaju programu edukacyjnego eksperci nauczają seminarzystów o historii mafii, metodach jej zwalczania, a także postawie Kościoła wobec zorganizowanej przestępczości.
Anglikańska ciamciaramcia irytuje konserwatystów
Rozłam w kościele anglikańskim? Konserwatyści domagają się własnych biskupów i seminariów duchownych. W Londynie spotkali się przywódcy przeciwników liberalizacji kościoła anglikańskiego. Wbrew pozorom jest ich wielu. W lipcu ok. 300 biskupów odmówiło udziału w odbywającej się co dziesięć lat konferencji biskupów w Cantenbury. Wszystko dlatego, że sprzeciwiają się wyświęcaniu homoseksualistów na księży przez amerykańskich anglikanów i błogosławieniu związków homoseksualnych. Wśród nich było m.in. czterech prymasów (Kenii, Nigerii, Ugandy i Ruandy), a także arcybiskup Sydney i biskup Rochester Michael Nazir-Ali.
Czy internet ograniczy wolność?
Strona internetowa francuskiego rządu uaktywniła niedawno oficjalny portal służący do sygnalizacji niedozwolonych zawartości na stronach internetowych. „Internet jest przestrzenią wolną poprzez którą można porozumiewać i rozwijać się. Prawa wszystkich osoób powinny być w niej przestrzegane, tak żeby ta „zasłona” była miejscem wymiany i szacunku. Dlatego władze publiczne uruchamiają portal dla waszej dyspozycji. Klikając na przycisk „ZASYGNALIZUJ” możecie przekazać niedozwolone zawartości lub zachowania, które zwrócą waszą uwagę podczas korzystania z internetu. Znajdziecie również na tej stronie informacje i porady specjalistów, które pozwolą wam i waszym bliskim lepiej chronić się przed korzystaniem z internetu” - czytamy na francuskiej stronie rządowej.
Biedroń molestuje dzieci książeczką
- Żeby odczarować panujący w naszym kraju stereotyp, że dzieciom wychowywanym przez gejów i lesbijki dzieje się krzywda, że są gorsze od dzieci z tradycyjnych rodzin - wyjaśnia Biedroń. - Ta bajka uczy tolerancji - dodaje.
Czy Polacy i Niemcy mają wspólną historię?
Zwolennicy projektu podkreślają, że podręcznik ponadnarodowy będzie wolny od jednostronnych ocen. Nie mogą doczekać się książki, z której dzieci nauczą się, że każda wojna jest zła. Krytycy takich opracowań mówią z kolei o pisaniu historii na nowo i o odejściu od patriotycznych wartości.
Równi i równiejsi wobec prawa
Nie wszystko, co jest napisane w prasie, jest prawdziwe. Jesteśmy żywotnie zainteresowani, żeby te sprawy wyjaśnić do końca, bo zadziwiająco „Puls Biznesu” nie lubi PSL i trzeba wyjaśnić, dlaczego – skomentował sprawę Waldemar Pawlak.
Oświadczenie Wojciecha Sumlińskiego
Im więcej informacji o aferze aneksowej wychodzi na światło dzienne, tym większą dostrzegam tendencję do „zaciszania" tematu, bądź odwracania uwagi opinii publicznej od głównego nurtu wydarzeń. Zastanawiające jest zwłaszcza noszące znamiona nagonki tropienie przez „Newsweek" wyłącznie pobocznych, i to wyłącznie w negatywnym dla mnie kontekście, aspektów sprawy. Pierwszy był artykuł, w którym kwestionowano moją rzetelność. Twierdzono, że napisałem we „Wprost", iż Zbigniew Siemiątkowski współpracował z mafią pruszkowską. Wystarczyło tymczasem sięgnąć do tekstu „To tylko mafia", by zobaczyć, że napisałem, iż nie wiadomo, czy świadek koronny mówił o szefie Agencji Wywiadu, czy o innym Siemiątkowskim, ponieważ informacji nie uszczegółowił. (Zbigniew Siemiątkowski nie chciał się wypowiadać). Po raz kolejny „wyciągnięto" też historię publikacji w Życiu o Janie Olszewskim, której sens w skutek poprawek redakcyjnych - dokonanych bez mojej wiedzy - wypaczono. Dziennikarz „Newsweeka" zarzucił mi,
Zbierz żołnierzy Kurasia – i walcz o przetrwanie...
Każdy z graczy kieruje zarówno wojskami niepodległościowymi, jak i komunistycznymi. Gra jest tak skonstruowana, że „leśni bandyci” - jak nazywała ich komunistyczna propaganda – nie mają możliwości zwyciężenia całej rozgrywki: - Oddziały leśne mogą wygrać potyczki, ale nie wygrają wojny. Dlatego celem nie jest zwycięstwo lecz przetrwanie – piszą twórcy. Partyzantów cały czas ubywa, natomiast MO otrzymuje wciąż nowe potyczki. Rozgrywkę zwycięża ten gracz, którego niepodległościowcy wytrzymają najdłużej, lub najszybciej zbierze określoną liczbę punktów.
UPA na cenzurowanym
Zaporoże to nie jedyne pole bitwy w wojnie pogrobowców ukraińskich komunistów i nacjonalistów. Na Ukrainie od lat toczy się spór nad uznaniem tych drugich za bohaterów i patriotów. Na szczeblu państwowym chwilowo górę wzięło „stronnictwo proupowskie” - prezydent Juszczenko nie kryje uznania dla bojowników UPA. Jednocześnie na wschodzie państwa powszechna jest opinia iż ukraińscy nacjonaliści byli przede wszystkim mordercami i kolaborowali z nacjonalistami.
Homo-IKEA
Szwedzkiemu koncernowi meblowemu nie wystarcza już zarabianie w Polsce pieniędzy. W swoim nowym katalogu promuje skrajną ideologię aktywistów homoseksualnych. Wyślij prostest.