Ocet i łzy. O terrorze Rewolucji Francuskiej
W czasie terroru mamy do czynienia z takimi kuriozami, że urzędnicy w wewnętrznym obiegu dokumentów piszą wprost o świętej Gilotynie. Powstają też litanie do świętej Gilotyny. Trudno powiedzieć, na ile to prześmiewcze, a na ile traktowane serio – mówi Monika Milewska, autorka książki „Ocet i łzy”, w rozmowie z Natalią Szerszeń dla „Teologii Politycznej Co Tydzień”: „Świat (post)rewolucyjny”.