Wiadomości
"Psy wieszali na Erdoganie, że to dyktator i tyran, łamiący prawa człowieka, a teraz muszą szczerzyć zęby do kamery i trzymać się za rączki. To moim zdaniem jedno z historycznych zdjęć. Bardzo egzotyczne i mówiące wiele o stanie dzisiejszej polityki europejskiej" - mówił dr Ryszard Żółtaniecki, socjolog i dyplomata, specjalista ds. stosunków międzynarodowych Collegium Civitas.W wywiadzie dla portalu wPolityce.pl Żółtaniecki komentował realia polityki na podstawie wspólnego zdjęcia, na którym to widać Merkel, Putina, Erdogana i Macrona trzymających się za ręce."Podczas jednych z pierwszych spotkań Merkel z Putinem w Moskwie, ten zostawił ją na chwilę i wpuścił do pokoju swojego rottweilera. A przypomnijmy, że Angela Merkel ma złe doświadczenie z psami, bo kiedyś w dzieciństwie jeden ją pogryzł i do tej pory panicznie boi się psów. Jest to więc sojusz czysto polityczny, wykalkulowany na chłodno. Natomiast na zdjęciu nie to mnie zastanawia, że jest Angela Merkel i Putin, tylko że tam jest