Sondaż: czy Polacy ufają instytucjom Unii Europejskiej?
Z najnowszego badania Eurobarometru wynika, że Unii Europejskiej i jej instytucjom ufa 70 proc. Polaków. Najwyższy wynik odnotowano przy tym w Warszawie.
Kategoria
Sekcja: Wschód
Z najnowszego badania Eurobarometru wynika, że Unii Europejskiej i jej instytucjom ufa 70 proc. Polaków. Najwyższy wynik odnotowano przy tym w Warszawie.
W ocenie szefa ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeby, największa przeszkoda w przyjęciu Ukrainy do NATO i UE to postrzeganie tego kraju przez państwa zachodnie w perspektywie ich własnych stosunków z Rosją. Wypowiedź ta padła w trakcie wywiadu opublikowanego w niemieckiej gazecie Die Zeit.
Agresja sowiecka na Polskę niosła ze sobą nie tylko zagrożenie komunistycznym ludobójstwem, nędzą, i zniewoleniem, ale także i bolszewicką rewolucją seksualną (czyli chorobami wenerycznymi, aborcją, likwidacją rodziny, i homoseksualizmem). Na wschodzie, w ruchu komunistycznym symbolem rewolucji seksualnej stała się postać komunistki Aleksandry Kołłontaj.
"Czy Pani/Pana zdaniem agresja militarna Rosji przeciw Ukrainie jest realnym zagrożeniem?" - na takie pytanie odpowiedzieli uczestnicy sondażu przeprowadzonego przez pracownię SW Research na zlecenie Rzeczpospolitej.
W rosyjskim Dzierżyńsku, w obwodzie niżnonowogrodzkim, doszło do kilku eksplozji w fabryce amunicji im. Swierdłowa. Pożar rozprzestrzenił się na ponad 900 metrów kwadratowych, w wyniku czego zawaliła się część budynku. Są ofiary.
Jak dowiadujemy się z doniesień firm działających w branży wywiadu wojskowego Janes oraz Conflict Intelligence Team (CIT), Rosja przemieszcza właśnie żołnierzy oraz sprzęt wojskowy na Półwysep Krymski.
- Sytuacja na granicy oraz na tymczasowo okupowanych terytoriach Ukrainy pozostaje napięta przez działania Rosji - powiedział szef ukraińskiego MSZ Dmytro Kułeba. Dodał, że Rosja powinna zrozumieć, że atak na Ukrainę będzie dla niej zbyt kosztowny.
W Polsce od stuleci panuje przekonanie, że Rosjanie to podobni do Polaków dobrzy ludzie, którzy w wyniku zbiegu okoliczności znajdują się pod despotyczną władzą. Z tymi dobrymi Rosjanami jest zaś możliwa współpraca i kompromis. Stereotyp ten dementuje dr Łukasz Adamski z Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia w swoim artykule opublikowanym w serwisie kresy24.
1. Wczoraj w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się kolejna debata o sytuacji na granicy białorusko-polskiej i tym razem lewicowo-liberalna większość w PE zdecydowała, że był w niej eksponowany głównie wątek humanitarny.
"W ramach wzmocnienia ochrony granicy z Białorusią ruszyła „operacja specjalna”, której celem jest niedopuszczenie, by na Ukrainę przedostali się nielegalni migranci" - informuje ukraińska straż graniczna.
Amerykańskie i europejskie służby alarmują o możliwość rosyjskiej agresji na Ukrainę. To przekłada się na stan rosyjskiej gospodarki. Jak donosi „Rzeczposposlita” – „fala doniesień medialnych o przygotowaniu przez Rosję kampanii wojskowej przeciwko Ukrainie wywołała panikę wśród inwestujących w rosyjskie aktywa”.
Dmitrij Pieskow, będący rzecznikiem Kremla, usiłował dziś przekonywać, że Rosja nie ma żadnych planów agresji i posądzanie jej o to jest „absolutnie niesłuszne”. Oskarżył też państwa zachodnie o militarne wspieranie Ukrainy, a ją samą o rzekome przygotowywanie siłowego rozwiązania problemu separatystów z Donbasu.
Stany Zjednoczone przekazały Ukrainie dwie zmodernizowane łodzie patrolowe, używane wcześniej przez amerykańskie siły bezpieczeństwa. Okręty przypłynęły właśnie do ukraińskiego portu w Odessie nad Morzem Czarnym.
„Należy liczyć się bardzo poważnie z takim scenariuszem, pamiętając, że polityka Rosji w stosunku do sąsiadów polega na rewizji granic” – powiedział o ewentualnej agresji Rosji na Ukrainę minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.