Kościół

Chmielewski dla Frondy: błogosławienie par LGBT w kolejnej diecezji Niemiec. Watykan? Reakcji brak

Słowa Leona XIV nie przejęły Niemców. Kolejna diecezja za naszą zachodnią granicą wprowadziła oficjalne błogosławieństwa dla par tej samej płci – choć w formie, w której to robi, nie ma mowy o zgodności z dokumentami Watykanu.

4 min czytania
Fot. screenshot YouTube (Rymanowski Live)
Fot. screenshot YouTube (Rymanowski Live)
Słowa Leona XIV nie przejęły Niemców. Kolejna diecezja za naszą zachodnią granicą wprowadziła oficjalne błogosławieństwa dla par tej samej płci – choć w formie, w której to robi, nie ma mowy o zgodności z dokumentami Watykanu.

W połowie września ukazał się wywiad Leona XIV dla amerykańskiej dziennikarki Elise Ann Allen. Papież wyraził tam swoją aprobatę dla deklaracji „Fiducia supplicans” z grudnia 2023 roku, która wprowadziła do Kościoła „spontaniczne” i „pozaliturgiczne” błogosławieństwa dla par homoseksualnych. Moja ocena tej deklaracji jest skrajnie negatywna; odrzuciło ją też wielu biskupów na całym świecie. Ten wątek zostawiam jednak na boku, bo chciałbym skupić się na progresywizmie Kościoła w Niemczech, któremu wspomniana deklaracja nie wystarcza – a który może rozlać się również na Polskę.

W kwietniu 2025 roku, jeszcze za pontyfikatu Franciszka, niemieccy biskupi i świeccy przyjęli wspólnie specjalne wytyczne, które dotyczą wdrażania „Fiducia supplicans” w życie w Niemczech. Ze spontaniczności nic tam nie zostało. W ujęciu Watykanu para tej samej płci może uzyskać błogosławieństwo, kiedy poprosi o to księdza nagle, na przykład gdzieś go spotykając. W ujęciu Niemców wszystko ma być dobrze przygotowane. Muzyka, śpiew, wystrój, goście – trochę jak ślub, ale bez konkretnych rytów liturgicznych.

Już w lipcu 2025 roku dwie diecezje postanowiły wprowadzić te wytyczne u siebie. Najpierw zrobiła to diecezja Limburga, gdzie rządzi szef episkopatu, bp Georg Bätzing. Za chwilę analogiczną decyzję podjęto w diecezji Rottenburga-Stuttgartu, którą kieruje bp Klaus Krämer. W tej diecezji poszli zresztą nawet dalej. Specjalna jednostka diecezjalna ds. małżeństwa i rodziny wydała 16-stronicową broszurę, którą sporządziła pani Martina Fuchs. W broszurze uczula się na „różne konstelacje par” oraz na „różnorodność tożsamości płciowych” osób, które będą błogosławione. Przedstawia się tam 10 modlitw, których „duszpasterki i duszpasterze” mogą używać w trakcie błogosławieństw. Nie ma zatem ani spontaniczności – i nie stroni się też od de facto liturgicznego charakteru takich błogosławieństw, bo jak inaczej określić modlitwy zaaprobowane przez urzędników podległych władzy biskupa?

W dniu 13 października w ślady Limburga i Rottenburga-Stuttgartu poszła trzecia diecezja, Aachen, czyli po polsku Akwizgran. Biskup Helmut Dieser ogłosił, że uznaje wytyczne z kwietnia „za swoje własne”. Na stronie diecezji opublikowano grafikę prezentującą uroczy widok na katedrę z tęczą na niebie. Komunikat podał, że w Akwizgranie można błogosławić wszystkich, niezależnie od ich „orientacji seksualnej” oraz „tożsamości płciowej”, co ma być wyrazem „wychodzenia naprzeciw” nadziejom i wierze ludzi.

Ktoś powie, że trzy diecezje to ciągle mało. W całych Niemczech jest diecezji w sumie 27. Problem w tym, że na terenie wielu z nich mieszka mało katolików. W Limburgu, Rottenburgu-Stuttgarcie i Aachen jest inaczej – to tereny historycznie rzecz biorąc katolickie. W sumie w tych diecezjach mieszka około 3 mln katolików – a jeszcze większa liczba ludzi jest z katolicyzmem rodzinnie związana. Nie ma też wątpliwości, że wkrótce do trzech „tęczowych” diecezji dołączą kolejne. Bardzo przyjaźnie nastawieni wobec środowisk LGBT biskupi rządzą też w szeregu innych diecezji, by wymienić tylko najbardziej znane: Berlin arcybiskupa Heinera Kocha, Essen biskupa Franz-Josefa Overbecka czy Monachium-Fryzyngę kardynała Reinharda Marxa. W wielu diecezjach Republiki Federalnej błogosławienie homoseksualistów jest zresztą faktem już od wielu, wielu lat – teraz chodzi tylko o formalizację tych praktyk.

Decyzje Niemców są ugruntowane w nowatorskiej teologii moralnej, która upatruje w aktach homoseksualnych czynów całkowicie akceptowalnych. Na ten temat wielokrotnie wypowiadali się prominentni teologowie niemieckojęzyczni: Hans Rotter, Eberhard Schofkenhoff, Martin Lintner, co znalazło swoje odzwierciedlenie w tekstach „Drogi Synodalnej”. We wrześniu 2022 roku na tej Drodze przyjęto dokument, który wzywa do uznania aktów homoseksualnych za całkowicie normalne, a to na podstawie tzw. „etyki relacyjnej” – akty seksualne ocenia się etycznie nie względem prawa naturalnego i życia małżeńskiego, ale ogólnoludzkich „wartości”, które ze sobą niosą, jak wzajemne wsparcie, odpowiedzialność czy wierność w ramach związku.

Już znacznie wcześniej, bo również w 2022 roku, formalne – i to liturgiczne – błogosławieństwa par jednopłciowych wprowadzili biskupi belgijskiej Flandrii.

Pomimo słów wygłoszonych we wspomnianym wywiadzie przez Leona XIV, Stolica Apostolska publicznie nie reaguje. Pozostaje na taką reakcję czekać, uważnie patrząc, czy – a raczej kiedy – błogosławienie par tej samej płci zacznie być implementowane również w Kościele katolickim w Polsce, ze wszystkimi tego niezwykle poważnymi konsekwencjami.

Paweł Chmielewski

Autor jest publicystą portalu PCh24.pl

Źródło: fronda.pl

Komentarze

0 komentarzy

Dodawanie komentarzy wymaga zalogowania.

Polecane

Czytaj dalej