Wiadomości
Trudno pisać o Tadeuszu Różewiczu. Trudno, bo – choć przez wiele lat deklarował się jako ateista – to jednocześnie całe niemal swoje życie wadził się z Bogiem (często pisanym małą literą), często zarzucał Mu martwotę, często uznawał wierzących za szaleńców, którzy „poszli na dno”. A jednocześnie nie brak niezwykłych wyznań wiary. Wiary ateisty, wiary człowieka, którego doświadczenie II wojny światowej pozbawiło wiary w Bozię dzieciństwa, a lektury strukturalistów, filozofów języka pozbawiły narzędzi intelektualnych do odnalezienia Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.