Kościół
W obronie ks. Wojciecha Lemańskiego stawali już dziennikarze „Gazety Wyborczej” i TVN24. Jego publicznych „spowiedzi” wysłuchiwała Monika Olejnik, z troską pochylała się Dominika Wielowieyska. Co ciekawe, gorliwymi obrońcami zbuntowanego księdza zwykle stawali się ludzie, którzy nie mają oporów w atakowaniu Kościoła i biskupów, którzy mają poglądy całkowicie sprzeczne z katolicką nauką społeczną. Jednym słowem, tacy, których nagła troska o Kościół musi budzić może nie tyle podejrzliwość, co po prostu zainteresowanie. Tak było w wakacyjnym sezonie ogórkowym, kiedy media raczyły widzów serialem transmitowanym prosto z Jasienicy, tak jest i teraz, kiedy abp Henryk Hoser podjął decyzję o zamknięciu kościoła, w którym jeszcze do niedawna proboszczem był ks. Lemański.